Śmiać się czy płakać ?

Pozostało już tylko parę dni do dyplomu. Wszystko już mam zrobione.

Dziś wreszcie wszystko zacząłem przymierzać… i nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać.
Pierwszy komplet spodnie z rogersa + koszula + czarna kamizelka… wyglądały tak jak bym wyszedł z komunii… widząc efekt beznadziejności oraz nudnych wręcz płaskich spodni musiałem improwizować:

Po pierwsze znalazłem resztkę czarnej bawełny i z jego krajki i 10 cm oraz na jakiś metr długości zrobiłem ala krawat który wiąże na rozłożonym mankiecie do góry, do tego wiozłem spodni i zacząłem ich górę zgniatać i gnieść tak by nadać inną fakturę. Efekt nie powala ale i nie kompromituje i sprawia że nawet jest ciekawy.

Następny komplet… założyłem spodnie na kant w oraz kamizelkę z malowaniem oraz torbę… guzik kiepsko wygląda… ale reszta prezentuje się naprawdę dobrze🙂

Miałem problem co począć z szelkami… ale całe szczęście spodnie na kant są za trochę za luźne dlatego spodnie na kant + koszula + szelki wyglądają znośnie i mogą posłużyć jako 3 kombinacja.

Jak naładuje aparat i będzie mi się chciało przebierać to zrobię zdjęcia.

No i jeszcze coś – moja siostra właśnie skończyła Przedszkole.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: